RSS
 

Czelendż dla dietetyka

05 lut

Szanowny na polecenie pana doktora postanowił schudnąć . Doktor nakazał 18 kilo w związku z tym umówieni jesteśmy z dietetykiem który jest podobno nieziemsko skuteczny. W motywowaniu też. Ale że Szanowny potrzebuje wsparcia więc uprosił mnie o współudział. Ja wprawdzie znacznie mniej wagi powinnam zrzucić ale mam problem. Mianowicie przez większość żywota byłam chuda . Nawet bardzo. Miałam kompleksy bo ani tyłka ani cycka. Cycki były największą bolączką bo przypominały dwa jajka sadzone o ścianę rzucone. Teraz w związku z nabraniem kilogramów moje ” niebieskie oczy” mnie zachwycają. Mam biust!W końcu ! No dobra wałeczki też mam ale ten biust!!!! No i teraz mam obawy że jak stracę wałeczki to stracę cycki. To nawet nie są obawy ale pewność. Mój plan jest taki że jak już z Szanownym schudniemy to ja sobie zafunduję efekt jojo.Z pełną premedytacją. No chyba że nieziemski dietetyk wymyśli dietę która ze wstrętem będzie omijać moje miseczki C, co jest raczej mało prawdopodobne ale niech się gość wykaże. On podobno lubi trudne wyzwania a ja lubię mój biust. 30 lat na niego czekałam .

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. paulina804

    15 lutego 2015 o 11:51

    no właśnie, z tymi cyckami to najgorzej jest, coś o tym wiem, chociaż moje B zawsze pozostaje mniejszym lub większym B bez wzgledu na dodaktowe czy ujemne kilogramy.

     
  2. ~Ania

    21 lutego 2015 o 00:57

    bo praca mnie fascynuje, mogę godzinami… do 67 roku życia http://www.almoc.pl/img.php?id=2740 a nie jakieś twarzy czy sex nie daj boże