RSS
 

16 wrz

Jakoś tak mi się porobiło że mnie od pisania całkiem odrzuciło. O zrymowało się. To nawet nie tak że nic nie pisałam bo pisałam tylko skończyć jakoś nie mogłam ale za to skończyły się wakacje . Szkoda , chociaż były do d…y. Ukochana nasza Olivia po 15 latach od nas odeszła w sposób nagły i szybki. W związku z tym wakacje mi się dobrze nie kojarzą i chętnie bym jeszcze się powakacjowała. No i co? masło maślane nadal we mnie jest.

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. mvgda

    12 października 2016 o 19:01

    U mnie ostatnio też brak ochoty na pisanie było. Pstryk i coś znów pociągnęło mnie żeby zacząć, kolejny raz, na nowo. Nie wiem, może uciekam od poprzednich blogów, bo tak bardzo przypominają mi o przyszłości która nie jest przyjemna? Zobaczymy czy tym razem będzie inaczej. Pozdrawiam ciepło :) M.

     
  2. ~Deawu

    18 października 2016 o 18:41

    Hej, to chyba nic złego że czasem odrzuca, wielu tak ma i mi też się zdarza, nie mieć ochoty nic pisać, maślane ? :) pozdrawiam wena przyjdzie ;)